Klasyfikacja obszarów mezologicznych cz. 2

Szereg ras może po sobie następować w tym samym kraju; z każdej pozostaną jednostki, odznaczające się pewnymi określonymi cechami. Ukazuje się pozorny typ miejscowy, a wspólne właściwości zamaskują istnienie cech odmiennych”. Jeszcze silniej uwydatnia się, w okresie pierwotnym, upodobnienie obyczajów i wreszcie charakteru. Zjawisko to otrzymało specjalną nazwę akulturyzacji. Między innymi możemy je badać wzdłuż północno-zachodniego wybrzeża Ameryki północnej. „Wybrzeże Pacyfiku pomiędzy cieśniną Juan de Euca a zatoką Jakutat służy za siedzibę bardzo licznym plemionom indyjskim, odmiennym pod względem rysów fizycznych i mowy, ale jednolitej kultury. Ich sztuki i umiejętności, zwyczaje i wierzenia, tak różnią się od obyczajów innych Indian, iż tworzą oni jedną z najlepiej wyodrębnionych grup kulturalnych lądu amerykańskiego. Lecz jeśli powierzchowny pogląd na te ludy, oraz porównanie ich z innymi plemionami  pozostawiają wrażenie jednostajności kulturalnej, to jednak bliższe zbadanie wykazuje wiele osobliwości u pojedynczych plemion, co świadczy, że ich kultura powstawała z wolna, biorąc początek w wielu punktach, i że każdy lud przyczynił się do niej czymś swoim” .

Słowem, ludy, przebywające w granicach tego samego terytorium mezologicznego, posiadają pewne rysy, pewne wspólne tło, że się tak wyrazimy. Albowiem, na przestrzeni całego obszaru, żyje mnóstwo wrogich zwykle plemion, mówiących odmiennymi językami, posiadających własną przeszłość, oraz odmienne obyczaje i tradycje. Często przywędrowały one z różnych okolic i dopiero, znalazszy się w tym samym otoczeniu i pod wpływem wzajemnym, zaczęły upodobniać się do siebie w sposób żywiołowy. Wspólne rysy mogą być pokładem względnie późniejszym w rozwoju ludów, zamieszkujących to samo terytorium; to znowu pierwotnym, mianowicie w tym razie, gdy rozpatrywane ludy przedstawiają zróżniczkowanie tego samego szczepu pod wpływem przejść dziejowych. Właściwie więc, ażeby otrzymać dokładny obraz psychologii etnicznej w obrębie pewnego obszaru mezologicznego, należałoby po rozbiorze ogólnych rysów, narzuconych przez jednakowe otoczenie, zwrócić się do pojedynczych plemion, tam przebywających, wykazać dalsze zróżniczkowania, istniejące na wspólnym podłożu. Jest to zadanie, niemożliwe w dzisiejszym stanie wiedzy, a zresztą wybiegające poza rozmiary pracy niniejszej. Poprzestaniemy tylko na wyznaczeniu obszarów mezologicznych. Podejmiemy to zadanie tylko dla Afryki i Ameryki. Europa i znaczna część Azji wyzwoliły się z pod bezpośredniej zależności od otoczenia przyrodzonego: rozwinięte stosunki społeczne, właściwe obu tym lądom, rozerwały ów ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy środowiskiem a człowiekiem na niższych szczeblach kultury. O ile zaś, w obrębie obu tych lądów, daje się jeszcze dostrzec taka zależność, rozbierzemy ją, mówiąc o ludach górskich, wybrzeżnych (względnie wyspiarskich), nadrzecznych. Natomiast Ameryka przedstawia pole jak najwdzięczniejsze dla studiów nad psychologią etniczną w stosunku jej do obszarów mezologicznych. Podamy więc możliwie dokładną klasyfikację terytoriów kulturalno-mezologicznych tego lądu. Afryka stanowi ogniwo pośrednie: co do odgrodzenia się od bezpośredniej zależności względem martwego otoczenia, człowiek dosięgnął znacznego już szczebla rozwoju, ale nie o tyle posuniętego, ażeby zawisłość bezpośrednia była zupełnie zniesiona. Lecz, dzięki właśnie temu, odznacza się ona taką rozmaitością stosunków, iż wybierzemy ją jako wzór dla uwydatnienia dziejów barbarzyńskiej ludzkości w związku z warunkami mezologicznymi i odpowiednio poświęcimy jej nieproporcjonalnie dużo miejsca.