Zmienność i dziedziczność cz. 19

Zdaje się, że Weissmann chwilowo zupełnie zapomina o tej okoliczności, gdyż inaczej nie powinien by tak zwalczać znaczenia użytku lub bezczynności organów dla naturalnej hodowli, jakkolwiek z punktu widzenia swej teorii dziedziczności zwalczał je słusznie. W swej teorii dziedziczności stwierdzając ciągłość plazmy zarodkowej zwalcza on w istocie rzeczy tylko bardzo powierzchowne i niedokładne wyobrażenie procesu dziedziczności. Z punktu widzenia dziedziczności tylko w drugim rzędzie i dodatkowo działa użycie lub bezczynność pewnych organów na udoskonalenie gatunku. Należy przyjąć, że większe ćwiczenie wzmacniające dany organ i potęgujące jego dzielność, przyczynia się do rozwinięcia ukrytych w zarodkach płciowych danego osobnika uzdolnień i przez naturalny dobór w walce o byt zapewnia im trwanie. Tym sposobem wyraża się tylko pozorna dziedziczność czynnościowych zmian cielesnych, ćwiczenie i dzielność organów jest niezbędnym mechanizmem pomocniczym w procesie doboru osobników i gatunków. Jakkolwiek bezpośredni rezultat użycia lub bezczynności organów dziedzicznie się nie przekazuje, to jednak użycie i bezczynność organów jest nieodzownym czynnikiem naturalnej hodowli gatunków.

 

Comments
  1. 4 miesiące ago